Zjadłam niesamowicie szybko, było dobre. Jednak dlaczego ma aż tak zły humor? Ja bym się cieszyła na jego miejscu, ma ciepły kąt, jedzenie. Wskoczyłam na jego kolana, opierając się o niego swoimi łapkami, spojrzałam pytająco na niego
- Nie ma o czym gadać - Zapewnił po czym zaczął mnie głaskać, szkoda że nie mogłam się odezwać, ale nie mogłam się wydać. - Pójdę pobiegać poczekaj na mnie - Wyszedł z pokoju i wtedy wpadłam na genialny pomysł. Wyskoczyłam z okna i pobiegłam do parku, zmieniając się w człowieka, tam też na niego wpadłam w normalnej postaci
- Przepraszam, nie zauważyłam Cię - Uśmiechnęłam się delikatnie
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz