- Trochę? - przeczesałem włosy dłonią. - Dobra, powiedzmy że masz jakieś nadprzyrodzone moce...
- Tak jak by, ale to... nie jest tak do końca moc.
- Okey, nie filozofuj. - zaśmiałem się krótko. - A co z twoimi rodzicami?
- Nie żyją, od kilku lat... - odpowiedziała spuszczając na chwilę wzrok.
- Przykro mi... to tak jak moi. - skierowałem wzrok na zdjęcie na ścianie.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz