Po pewnym czasie wyszedłem na miasto żeby kupić jakieś kocie jedzenie i inne potrzebne rzeczy, wróciłem po jakiejś godzinie.
- Proszę bardzo, masz tu jedzenie, jedzenie, zabaweczki. Max... - rzuciłem w jego stronę kość którą złapał i radośnie zaczął gryźć.
Otworzyłem jedną z saszetek Whiskas do miseczki po czym opadłem na łóżko.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz