- Dobra... zostań ile chcesz... przecież cię nie wywalę. Ale... ja nie rozumiem. Jak to w ogóle możliwe? - zamknąłem drzwi na klucz żeby przypadkiem nikt nie wszedł.
Usiadłem na łóżku, ta po chwili zmieniła się w ludzką postać i usiadła koło mnie.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz