piątek, 8 stycznia 2016

Od Taigi

- Byłoby miło - usmiechnelam się lekko - Jak będziesz chodzić na zajęcia to będę wychodzić na miasto, znajdę może jakąś pracę, mieszkanie żeby Ci się nie naprzykczac - Wyjasnilam
- Spoko, tylko wiesz tak jakoś dziwnie jak będziesz spać... na mnie - uśmiechnął się lekko
- Wezmę szafke, zła nie jest a jako kot z łatwością się tam zmieszcze

?

Od Kaia

- No więc moc.
- To nie jest moc.
Odchyliłem głowę do tyłu i westchnąłem.
- Dobra, niech ci będzie. To... zostań ile chcesz, mi nie przeszkadzasz. Tylko... chyba przestanę ci dawać jedzenie w misce. - uniosłem lekko lewy kącik ust.

?

Od Taigi

- Również mi przykro - Spojrzalam na niego po chwili
- Ale... Nie masz żadnej rodziny? Przyjaciół? - Zaczął a ja jedynie z lekkim uśmiechem pokiwalam przecząco
- Przyjaciele kiedy przyszły problemy nagle zniknęli, bliższej rodziny już nie miałam a dalsza nie chciała problemu - wzruszylam ramionami -I to nie jest jakaś moc
- Ale masz dzięki temu jakieś korzyści
- Mogę w danej chwili użyć danej zdolności kota - przyznalam

?

Od Kaia

- Trochę? - przeczesałem włosy dłonią. - Dobra, powiedzmy że masz jakieś nadprzyrodzone moce...
- Tak jak by, ale to... nie jest tak do końca moc.
- Okey, nie filozofuj. - zaśmiałem się krótko. - A co z twoimi rodzicami?
- Nie żyją, od kilku lat... - odpowiedziała spuszczając na chwilę wzrok.
- Przykro mi... to tak jak moi. - skierowałem wzrok na zdjęcie na ścianie.

?

Od Taigi

- Widzisz... Nie wszystko jest takie jak się wydaje - zaczęłam
- To już zauważyłem - Westchnął
- Nie jestem jedyna, wyjatkowa. Zauwazyles, że mój tatuaż przypomina Ci moją drugą postać to prawda, każdy kto może się zmieniać ma tatuaż ze swoją drugą formą, niektórzy umieją zamieniać się w węże inni w psy, wilki. Z czasem można się zmienić, ja należę do kotowatych za kilka lat może uda mi się zmienić w drapieznego kota
- Czyli każdy kto ma tatuaż...
- Nie - zasmialam się - Nie każdy kto ma tatuaż to umie, ale każdy kto to umie ma tatuaż. Trochę pogmatwane

?

Od Kaia

- Dobra... zostań ile chcesz... przecież cię nie wywalę. Ale... ja nie rozumiem. Jak to w ogóle możliwe? - zamknąłem drzwi na klucz żeby przypadkiem nikt nie wszedł.
Usiadłem na łóżku, ta po chwili zmieniła się w ludzką postać i usiadła koło mnie.

?

Od Taigi

Od rana poszłam pod prysznic, wyszłam z recznikiem na głowie kiedy w drzwiach stał chłopak. Za późno było na przemianę a ja nie wiedziałam co powiedzieć
- Taiga.... Co Ty....- zaczął skolowany
- Zanim zaczniesz krzyczeć daj mi wyjaśnić - zaczęłam - Ja... Tak jakby jestem Twoim kotem
- To nie jest śmieszne - Zaczął jednak w tej samej chwili przemienilam się w kota i wyszłam spod recznika - To nie możliwe - patrzył na mnie z wielkimi oczami
- Ja wiem że nie powinnam ale... Jako kot mieszkałam dobrze, ale zostałam wyrzucona, musiałam znaleźć coś na szybko, nie mam tyle kasy żeby wynająć sobie mieszkanie dlatego żyje na kocią łapę... Daj mi proszę chociaż dwa dni żebym mogła coś na szybko znaleźć

?